Zimowe fusion a nie jesienny powiew
Zaczęli od Village Blues Johna Coltrane’a, potem był Dizzy Gillespie, Miles Davis, Bronisław Kaper a na koniec Pat Metheny, Mike Stern i Cappuccino Chicka Corei. To był „Jesienny powiew jazzu” w wykonaniu bardzo młodych muzyków z Państwowej Szkoły Muzycznej I













